HIJMS Musashi
l
  Położenie stępki 29.03.1938
Wodowanie 01.11.1940
W służbie od 05.08.1942
Modernizacje 04.1944
Zatopiony 24.10.1944
Jednostki siostrzane 1+1(lot.)+1 b.prz.
Wyporność 65 000, pełna 72 809 ts
Wymiary d-263 s-38,9 z-10,86 m
Uzbrojenie 9x460, 12x155, 12x127 mm
Pancerz pb 400-75, pp 200-230
Prędkość maks. 27,46 w
Załoga c. 2400
l
 
Indeks

Aktualnosci

Capital Ships
Utracone OL
Utracone L

Arizona
Arkansas
Ark Royal
Audacious
Australia
Baden
Bismarck
Espana
Fuso
Graf Zeppelin
Hermes
Hood
Indefatigable
Invincible
Kirishima
König
Kronprinz
Lexington
Lützow
Markgraf
Musashi
Mutsu
Nagato
Oriskany
Ostfriesland
Prince of Wales
Queen Mary
Repulse
Roma
Royal Oak
Saratoga
Scharnhorst
Szent István
Thuringen
Tirpitz
Utah
Vanguard
Yamashiro
Yamato
Yorktown
Był to drugi z pancerników typu Yamato, zamówiony w 1937 roku jako kadłub 800 (i z prowizoryczną nazwą "okręt wojenny nr 2") w stoczni Mitsubishi w Nagasaki. Gdy chodzi o genezę obu okrętów i ich rzeczywiste znaczenie, wiele z tego, co wspomniałem wcześniej o Yamato odnosi się w równym stopniu także i do jego bliźniaka. Różnice między nimi były niewielkie, a co więcej, ich służba wyglądała podobnie i podobnie się zakończyła. Żaden z nich nie miał nigdy okazji do walki z okrętami swojej klasy, oba zostały zatopione na skutek ataków lotniczych.
W lutym 1943 Musashi został jednostką flagową Połączonej Floty. Oba pancerniki typu Yamato bazowały wówczas w Truk (gdzie spędziły bezczynnie sporą część wojny) i to stamtąd admirał Yamamoto udał się drogą lotniczą do Rabaulu, aby dowodzić kampanią na Wyspach Salomona. Gdy samolot wiozący głównodowodzącego został zestrzelony a on sam zginął, Musashi otrzymał zadanie odwiezienia prochów Yamamoto do Japonii. W kolejnych miesiącach wychodził kilka razy w morze, nigdy jednak nie nawiązując kontaktu z nieprzyjacielem.
W lutym 1944 Musashi przeszedł do Yokosuki a potem z dwoma batalionami armii i marynarki wojennej (oraz ich sprzętem) skierował się na Palau. Już po wykonaniu zadania, 24 marca, został storpedowany przez okręt podwodny USS Tunny. Z sześciu wystrzelonych torped trafiła tylko jedna, niemniej spowodowała ona na tyle poważne zniszczenia (jak i śmierć siedmiu ludzi z załogi), że okręt musiał wrócić do stoczni. Przy okazji napraw zmodernizowano jego uzbrojenie przeciwlotnicze.
W czerwcu wziął udział w operacji, mającej odeprzeć amerykański atak na Mariany. Obie jednostki działały wówczas w składzie 2. Floty dowodzonej przez wiceadmirała Kuritę, niemniej żadna z nich nie wzięła bezpośredniego udziału w walkach, które zakończyły się klęską cesarstwa. Obie wróciły potem do Japonii, aby wyjść ponownie w morze 18 października (operacja Sho-1) dla przeciwdziałania amerykańskiemu lądowaniu w zatoce Leyte na Filipinach. Po krótkim postoju w Brunei już 22 października wyruszyły do walki.
Zespołowi admirała Kurity niemal od samego początku nie wiodło się najlepiej. Już następnego dnia okręt podwodny USS Darter zatopił w cieśninie Palawan ciężki krążownik Atago (flagową jednostkę zespołu), zaś USS Dace ciężki krążownik Maya. Kolejny, Takao, został na tyle uszkodzony, że musiał odłączyć od zespołu, Kurita zaś, po wyłowieniu z wody, przeniósł się na pokład Yamato. Był to jednak dopiero początek kłopotów. 24 października, podczas przejścia przez Morze Sibuyan na Filipinach, zespół został zauważony przez maszynę zwiadowczą z lotniskowca USS Interpid...
Do pierwszego ataku amerykańskiego lotnictwa pokładowego doszło niecałe dwie godziny później. Musashi został trafiony jedną bombą (niegroźnie) oraz jedną torpedą, która spowodowała niejakie szkody i konieczne było kontrbalastowanie. Kolejny atak nadszedł po półtorej godzinie, zaś o 13:31 nadleciały także samoloty z lotniskowców Essex i Lexington. O 15:25, kiedy prędkość pancernika została ograniczona do 13 węzłów, do akcji weszły jeszcze maszyny z lotniskowców Franklin i Cabot. Szacuje się, że Musashi został trafiony łącznie 19 torpedami i 17 bombami.
Inne japońskie jednostki też odniosły uszkodzenia podczas ataków, bomby trafiły w pancerniki Yamato, Nagato i Haruna. Amerykanie stracili w sumie 18 maszyn, co nie było jednak wielką ceną za obezwładnienie największego wówczas okrętu wojennego świata. Po ustaniu ataków Musashi znalazł się daleko za zespołem, idąc z małą prędkością kursem na północ. Wielki kadłub miał przechył 10 stopni na lewą burtę i przegłębienie około 9 metrów na dziób. Na jego pokładzie trwała rozpaczliwa walka o ocalenie okrętu.
Około 16:30 Kurita odszedł z zespołem, pozostawiając pancernikowi skromną eskortę złożoną z jednego ciężkiego krążownika (Tone) i dwóch niszczycieli oraz rozkaz, aby podjąć próbę skierowania okrętu do najbliższej wyspy i osadzić go tam na płyciźnie jako stacjonarną baterię. Nie udaje się tego zrobić, około 18:20 maszyny ostatecznie odmawiają posłuszeństwa. Leżący martwo na wodzie okręt nabiera przechyłu. O 19:30 sięga on 30 stopni i wtedy pada rozkaz opuszczenia okrętu. O 19:36 Musashi przewraca się powoli przez lewą burtę i tonąc dziobem unosi rufę. Rozbitkowie widzą wypadającą z barbety tylną wieżę, krótko potem dają się słyszeć dwie eksplozje. Towarzyszące pancernikowi niszczyciele zdołały uratować 1423 osoby, bilans ofiar wyniósł 1023 poległych z załogi oraz 117 ludzi uratowanych wcześniej z krążownika Maya. Część z ocalonych trafiła później na pancernik Yamato...
l
Wrak Musashi został zlokalizowany na początku marca 2015 roku przez Paula G. Allena wykorzystującego nowoczesny jacht Octopus. Pierwsze informacje, opublikowane 3 marca, mogły sugerować, iż wrak zachował się w całości, szybko jednak okazało się, iż spoczywa on na dnie w postaci rozległego pola szczątków z rozpoznawalnymi wszakże łatwo fragmentami, jak dziób wraz z pierwszą barbetą (w pozycji niemal prostej) i rufa (w pozycji odwróconej) czy spore fragmenty charakterystycznych nadbudówek.
Odkrycie wraku pozwoliło na ostatecznie rozstrzygnięcie, czym były słyszane po jego zniknięciu pod wodą eksplozje. Sądząc po stanie szczątków, doszło na okręcie do wybuchu zawartości komór amunicyjnych, i to większości z nich. Detonacje rozsadziły kadłub, pozostawiając w całości tylko jego krańce. Rozległe pole szczątków znajduje się na średniej głębokości 1185 metrów (według narracji badaczy). Udało się w nim odszukać katapultę lotniczą z rufy, jedną z wież artylerii głównej jak i szereg urządzeń z wnętrza kadłuba.
Sporo z odszukanych i udokumentowanych elementów okrętu wydaje być na tyle dobrze zachowanych (jak fragmenty wieży mostku), że ich zdjęcia mogą zapewne pomóc w odtwarzaniu dokumentacji okrętu (zniszczonej zaraz po kapitulacji Japonii). Trafiono też na ślady zniszczeń spowodowanych przez torpedy. Można powiedzieć, że Musashi zachował się w gorszym stanie, niż Yamato, stracił nawet z latami chryzantemę dziobową (na bliźniaku zachowaną), niemniej jako spoczywający znacznie głębiej, ma większe szanse na przetrwanie jeszcze wielu lat.
Gdyby zastanawiać się, dlaczego do odkrycia wraku Musashi doszło dopiero w 2015 roku, należałoby zapewne wziąć pod uwagę dwa czynniki. Jednym jest raczej skromne zainteresowanie samej Japonii w tej materii, drugim (i w sumie ważniejszym zapewne) sytuacja polityczna na Filipinach (wrak leży na ich wodach terytorialnych). Jak ta sytuacja wygląda, można wnioskować na podstawie miejscowych reakcji na odkrycie Paula Allena. Władze regionalne ogłosiły, że nie wiedziały nic o wyprawie badawczej jachtu Octopus, czemu szybko przytaknęła Filipińska Straż Ochrony Wybrzeża. Krótko potem odezwało się jeszcze Muzeum Narodowe Filipin, wprost zniechęcając do dalszego interesowania się wrakiem (o ile nie ma się pełnego zestawu zgód i pieczątek). Trudno orzec ostatecznie, ale mogłoby to sugerować, że Paul Allen po prostu obszedł filipińską biurokrację, dokonując dzięki temu odkrycia, które w przeciwnym razie nie byłoby zapewne możliwe, przynajmniej wtedy (zaś jego wieloletnie przygotowania do ekspedycji, w innych okolicznościach niezbyt potrzebne, zważywszy że okręt zatonął na dość ograniczonym akwenie, miały pozwolić na szybkie odszukanie wraku, zanim ktokolwiek się zorientuje, co właściwie Octopus tam robi). Jeśli tak było, zostałoby pogratulować pomysłu, zwłaszcza że w 2017 roku udało mu się powrócić na Filipiny dla dokonania badań Cieśniny Surigao i okolic.
Można dodać, że w 2008 roku generał Dominador Resos, prezes Stowarzyszenia Ochrony Dziedzictwa Kulturowego Romblonu, podjął rozmowy z pewnymi japońskimi inwestorami na temat wydobycia Musashi i uczynienia zeń muzeum (wtedy niektórzy sądzili jeszcze, że okręt może spoczywać na dnie w całości). Zważywszy utopijność podobnego pomysłu, gigantyczne koszty zarówno podniesienia wraku (gdyby było co wydobywać), jak i jego konserwacji, jest to jedna z najbardziej groteskowych koncepcji zarobkowych, jaką można sobie wyobrazić.
Niezależnie od wszystkich perypetii administracyjno-urzędniczych, wrak Musashi zasługuje oczywiście na ochronę, będąc grobem wojennym. Paul Allen, jak większość badaczy, uszanował powagę miejsca, ograniczając się do realizacji obszernego materiału filmowego (link poniżej). Można przy tej okazji zauważyć, jak bardzo zmieniła się technika badań podmorskich i jak doskonałej jakości obrazy można obecnie dzięki niej uzyskać niezależnie od tego, jak głęboko trzeba się po nie wyprawiać na dno oceanu.
l
Kalendarium budowy i przebiegu służby Musashi http://www.combinedfleet.com/musashi.htm
Nagranie filmowe z penetracji pola szczątków Musashi https://www.youtube.com/watch?v=jwaaJeCjgjw
Wikipedia o wraku Musashi https://en.wikipedia.org/wiki/Wreck_of_the_Japanese_battleship_Musashi
l
Copyright © 2007-2018 by Estraven