Dmitrij Donskoj (1883)
l
 
Indeks

Aktualnosci
Capital Ships

Nieco historii
Utracone K

Aboukir
Adm. Graf Spee
Adm. Nachimow
Alb. da Barbiano
Alb. da Giussano
Argyll
Armando Diaz
Ashigara
Astoria
Atlanta
Black Prince
Blücher (1937)
Brummer
Canberra
Charybdis
Chokai
Cöln (1909)
Cöln (1916)
Cressy
Defence
De Ruyter
Dmitrij Donskoj
Dragon
Drake
Dresden (1907)
Dresden (1917)
Durban
Edinburgh
Elbing
Emden
Exeter
Frankfurt
Frauenlob
Furutaka
G. d. Bande Nere
Haguro
Hampshire
Helena
Hogue
Houston
Indianapolis
Java
Jintsu
Juneau
Karlsruhe
Kinu
Königsberg
Kuma
Kumano
Maine
Mainz
Manchester
Maya
Midilli
Mogami
Nachi
Neptune
Northampton
Nürnberg (1916)
Pallada
Perth
Prinz Eugen
Quincy
Raleigh
Rochester
Rostock
Sakawa
Sydney
Vincennes
Warrior
Wiesbaden
Wilkes-Barre

Położenie stępki 21.05.1881
Wodowanie 30.08.1883
W służbie od 1885
Modernizacje 1893-1895
Zatopiony 29.05.1905
Typ Dmitrij Donskoj, liczba jednostek w typie 1
Wyporność 5 882 ts
Wymiary d-93,4 s-17,7 z-7,88 m
Uzbrojenie (1905) 6x152, 4x120, 6x75, 2x64, 8x47 mm
Pancerz pb 230-110, pp 13 mm
Prędkość maks. 16,5 w (10,5 w pod żaglami)
Załoga 591

l

Dmitrj Donskoj w Zatoce Nowojorskiej, 27 kwietnia 1893 roku
Picture: US Navy Photograph, No72164, via Wikipedia
Dmitrij Donskoj przynależał konstrukcyjnie do XIX wieku i wszedł do służby jako półpancerna fregata (półpancerna, czyli nie posiadająca pełnego opancerzenia na całej długości kadłuba, bez ochrony dla części dziobowej i rufowej), niemniej nazwano go później krążownikiem pancernym, zapewne głównie orzez sam fakt posiadania pancerza i względnie silnego uzbrojenia. Podobnie jak inne jednostki z tego okresu otrzymał jeszcze ożaglowanie, mające pozwolić na oszczędność paliwa podczas długich przebiegów (co było istotne, bo miał służyć głównie do zwalczania żeglugi handlowej), jak i taran dziobowy. Zaliczał się też do kazamatowych okrętów artyleryjskich, z głównym uzbrojeniem skupionym w centralnej części kadłuba. Sam kadłub był żelazny, obłożony jednak drewnem, na którym umocowano jeszcze miedzianą blachę (mającą ograniczyć narastanie wszelkich przejawów morskiego życia na podwodnej części okrętu).

Dmitrij Donskoj w Tsingtau w 1898 roku
Picture: Bundesarchiv
Nie był to jeszcze czas budowania okrętów w długich seriach, zwykle każda konstrukcja była wówczas jedyna w swoim rodzaju, ale Dmitrij Donskoj miał rodzeństwo półbliźniacze: krążownik Władimir Monomach, o cięższym uzbrojeniu ale podobnej ogólnie sylwetce, zaprojektowany jako pierwszy i budowany w tym samym czasie, ale wprowadzony do służby później, niż Donskoj. Przeznaczony do identycznych zadań sporo ze swego morskiego żywota spędził na Dalekim Wschodzie. Podobnie jak Dmitrij Donskoj znalazł się w składzie sił wysłanych z Bałtyku na odsiecz Port Arturowi i jakkolwiek przetrwał samą bitwę pod Cuszimą, został samozatopiony następnego dnia na skutek uszkodzeń. Nawet w chwili wejścia do służby jednostki te nie były z pewnością okrętami nowoczesnymi, zaś u zarania XX wieku reprezentowały podklasę w szybkim tempie odchodzącą w cień i nie mającą wiele wspólnego z krążownikami pancernymi powstającymi w innych flotach w pierwszych latach nowego stulecia. Były jednak dość typowymi konstrukcjami dla floty rosyjskiej, która pierwszy "klasyczny" - wedle zachodnich wzorów - krążownik pancerny (typ Bajan) wprowadziła do służby dopiero w 1902 roku, przy czym pierwszy pozbawiony ożaglowania (Rossija), pojawił się nie wcześniej, niż 1896.
l
Pierwszym przydziałem nowego okrętu była służba na Morzu Śródziemnym, gdzie pozostawał do marca 1887 roku, kiedy to został przez Kanał Sueski skierowany na Daleki Wschód. 19 maja zawinął do Nagasaki (gdzie trochę zabawił), 20 lipca docierając ostatecznie do Władywostoku. Po krótkim remoncie (w październiku wszedł na mieliznę), przezimował w Japonii i odwiedziwszy jeszcze między innymi Szanghaj wyruszył w styczniu 1888 roku w drogę powrotną na Bałtyk, gdzie dotarł z początkiem czerwca. W kolejny daleki rejs wypuścił się w styczniu 1891 roku, odwiedzając między innymi Brest. W czasie krótszego tym razem pobytu na Morzu Śródziemnym został w 1892 roku przeklasyfikowany na krążownik (drugiej klasy). Potem znowu dotarł na Daleki Wschód, pozostając tam do początków 1893 roku, kiedy wyruszył w "rejs dobrej woli" do Stanów Zjednoczonych.

Dmistrij Donskoj - litografia Wasilija Ingatiusa z 1892 roku
Picture: Wikipedia
Rejs ten był związany z czterechsetną rocznicą odkrycia Ameryki. Zawinąwszy jeszcze do Algieru, gdzie przyjął na pokład wielkiego księcia Aleksandra Michajłowicza w roli dostojnego gościa, 25 kwietnia dotarł do Nowego Jorku, dwa dni potem biorąc udział w uroczystej paradzie morskiej. Zajrzawszy jeszcze do Bostonu, Filadelfii i Newport, w początkiem września zameldował się z powrotem w Kronsztadzie. W latach 1893-1895 przeszedł tam remont i modernizację, która objęła wymianę całej praktycznie artylerii, w tym zdjęcie obu dział kalibru 203 mm (które były pierwotnie jego głównym uzbrojeniem) i zastąpienie ich nowymi działami kalibru 152 mm, oraz wprowadzenie na pokład dział kalibru 120 mm. Wymieniono też kotły i usunięto ożaglowanie, montując trzy nowe, zwykłe już maszty. W 1895 roku krążownik ponownie przeszedł na Daleki Wschód, biorąc tam udział w okupacji Port Artur (1898) oraz zdławieniu Powstania Bokserów. Gdy powrócił do Rosji w 1902 roku poddano go kolejnej modernizacji, tym razem jednak na znacznie mniejszą skalę.

Dmitrij Donskoj we Władywostoku, 7 października 1897
Picture: Archiwum zdjęć okrętów rosyjskiej i radzieckiej MW
W październiku 1903 roku Dmitrij Donskoj dołączył ponownie do grupy śródziemnomorskiej i krótko później został skierowany wraz z nią na Daleki Wschód dla wzmocnienia Floty Pacyfiku, jednak w chwili wybuchu wojny rosyjsko-japońskiej w lutym 1904 roku rozkaz został odwołany i znajdujący się już na Morzu Czerwonym zespół (jako zbyt słaby, aby samodzielnie mierzyć się z flotą japońską) powrócił na Bałtyk. Nie na długo wszakże, gdyż już w kolejnym roku zapadła decyzja wysłania na Daleki Wschód całego zgrupowania bałtyckich jednostek zebranych jako Druga Eskadra Pacyfiku. Kompletowanie zespołu trwało dość długo, ostatecznie jednak wyruszył on 10 października 1904 roku z Lipawy. Można zapewne powiedzieć, że była to przedziwna zbieranina okrętów, od zabytkowych już niemal krążowników pancernych w rodzaju Dońskiego po całkiem nowoczesne pancerniki typu Borodino. Tym samym, jakkolwiek silny "na papierze", w rzeczywistości był to zespół niezdolny do naprawdę skoordynowanych działań.
Eskadra miała do pokonania 18 tysięcy mil morskich, co samo w sobie było udręką w tropikalnym klimacie i na jednostkach przeładowanych mocno zapasami, w tym i węglem. Droga głównych sił wiodła dookoła Afryki. Przez Kanał Sueski przeszła tylko część mniejszych jednostek, jak i skompletowana później Trzecia Eskadra, złożona z ostatnich zdolnych do boju okrętów Floty Bałtyckiej, która dołączyła do głównych sił w Indochinach. Po drodze dała jeszcze znać o sobie nerwowa atmosfera, przez co okręty rosyjskie otworzyły na Morzu Północnym, w okolicy ławicy Dogger, ogień do angielskich kutrów rybackich, biorąc je za japońskie torpedowce (które czysto teoretycznie mogłyby się tam nawet znajdować, gdy wziąć pod uwagę, że Japonia budowała swoją flotę właśnie w brytyjskich stoczniach). Przy okazji oberwało się też własnym okrętom (krążownikom Dmitrij Donskoj i Aurora). Cały incydent przyniósł Rosjanom bardzo złą prasę i zakończył się w następnym roku wypłatą odszkodowania w wysokości 65 tysięcy funtów, zaś Eskadra została na jakiś czas, czyli do osiągnięcia porozumienia, zablokowana przez Royal Navy w hiszpańskim porcie Vigo.

Dmitrij Donskoj w czasie przygotowań do parady morskiej, Nowy Jork 27 kwietnia 1893
Picture: Loeffler, SMU Central University Libraries via Wikipedia
Od chwili upadku Port Artur 2 stycznia 1905 roku sens rejsu stanął pod znakiem zapytania, niemniej Eskadra nie zawróciła, zdążając teraz już do Władywostoku. 27 maja flota japońska, znacznie liczebnie skromniejsza, ale o wiele lepiej zorganizowana, przygotowana i wyposażona, zagrodziła Rosjanom drogę w Cieśninie Koreańskiej, we wschodnim przejściu obok wyspy Cuszima. Z chwilą, gdy admirał Togo wypracował dla swoich pancerników pozycję kreski nad T, było już właściwie wiadomo, że to nie skończy się dobrze. Krótko mówiąc, flota rosyjska została zmasakrowana. Z dziennego starcia uszło całych tylko paręnaście okrętów, w tym i Dmitrij Donskoj, który jednak następnego dnia wieczorem natrafił w pobliżu koreańskiej wyspy Ullung-do na zespół sześciu japońskich krążowników, i chociaż ciemności pozwoliły mu ujść pogoni, jednak odniesione uszkodzenia zmusiły nad ranem dowódcę do wydania rozkazu o samozatopieniu okrętu w odległości około 2,4 kilometra od lądu (oficjalnie). Krążownik stracił w tej walce około 60 poległych. Tylko trzy mniejsze jednostki przedarły się ostatecznie do Władywostoku, trzy inne (w tym i krążownik pancernopokładowy Aurora) schroniły się w Manili na Filipinach, gdzie zostały na jakiś czas internowane przez Amerykanów. Była to jedna z najdotkliwszych klęsk poniesionych przez jakąkolwiek flotę i jednocześnie podstawa wyrosłego (i dopieszczonego propagandowo) jakiś czas później mitu o niezwyciężoności floty japońskiej, który ostatecznie mocno zaszkodził temu krajowi.
l
Po bitwie pod Cuszimą wrak krążownika pozostawał w zapomnieniu przez blisko 95 lat. Przypomniano sobie o nim w sposób może osobliwy, ale w sumie nie aż tak znowu niespotykany. W 2000 roku pojawiły się rozsiewane tu i ówdzie pogłoski, jakoby miał się na nim znajdować ładunek złota. Rozmiary skarbu rosły w miarę, jak plotka zataczała coraz szersze kręgi - w pewnej chwili pojawiła się nawet absurdalna informacja o 14 tysiącach ton złota (czyli wielkości ponad dwa razy znaczniejszej, niż masa samego okrętu). Jak wyszło później, był to element gry giełdowej ze strony firmy, która stała na krawędzi upadku. Zamieszanie nie uchroniło jej ostatecznie przed bankructwem, ale miejska legenda, powstała być może nawet i wcześniej, zaczęła od tej chwili żyć swoim życiem, kusząc z latami nowych nader kreatywnych biznesmenów.

Dobrze zachowana nazwa na rufie okrętu
Picture copyright: Shinil Group, Business Korea
Jako pierwszy miał zlokalizować wrak South Korea's Institute of Ocean Science and Technology - podobno w 2003 roku i (również podobno) przedstawił on nawet w jakiejś chwili zdjęcia wraku pochodzące z 2007 roku. Niewątpliwie zaś dotarła tam ekspedycja koreańskiej firmy poszukiwawczej Shinil (specjalność: poszukiwanie skarbów), która ogłosiła to 16 lipca 2018 roku i wsparła swoje słowa konkretnym materiałem filmowym i fotograficznym. Jej zdaniem na okręcie miał znajdował się złoty bilon o wartości 133 milionów USD, który zamierzano wydobyć z pomocą pewnej chińskiej firmy. Skończyło się wszakże na gadaniu i - ponownie - na grze giełdowej i gromadzeniu środków inwestorów, skutkiem czego szefostwo Shinill trafiło na kilka lat za kratki. I jak na 2019 rok to tyle, ale można oczekiwać, że prędzej czy później temat powróci.

Jedno z dział średniego kalibru
Picture copyright: Shinil Group, The Korea Times

Zapewne jedno z dział kalibru 152 mm
Picture copyright: Shinil Group, Metro News
Wracając zaś do samego wraku: spoczywa on na głębokości 434 metrów, na równej stępce i niemal w całości, tylko z odłamaną częściowo rufą. Wedle oficjalnego raportu znajduje się 1,3 kilometra od wyspy Ullung-do. Opublikowane zdjęcia pozwalają sądzić, że przetrwał w całkiem dobrym stanie, chociaż widoczne są na nim uszkodzenia odniesione w trakcie walki. Godzi się też dodać, że wedle przedstawiciela Centralnego Muzeum Morskiego w St. Petersburgu nie ma żadnych podstaw dla mniemania, że na pokładzie krążownika znajdowało się jakieś złoto (może poza tym, co płatnik mógł rutynowo trzymać w sejfie ze zwykłych powodów, jak często się to zdarzało, gdy okręt wojenny wyruszał w daleki rejs - ale nie były to wówczas jakieś oszałamiające kwoty). I w sumie rzeczywiście - niby dlaczego ktokolwiek miałby ładować w Europie jakikolwiek skarb na pokład mało znaczącego krążownika pancernego, i to zmierzającego na dodatek do bitwy.
l
Dmitrij Donskoj na stronie Wikipedii
Bitwa pod Cuszimą opisana w Wikipedii
Jedna ze zdecydowanie poważniejszych informacji o odnalezieniu wraku krążownika: BBC
Nieco informacji o skandalach finansowych towarzyszących odkryciu: The Korea Herald
l
Copyright © 2019 by Estraven