Midilli (1911)
l
 
Indeks

Aktualnosci
Capital Ships

Nieco historii
Utracone K

Aboukir
Adm. Graf Spee
Adm. Nachimow
Alb. da Barbiano
Alb. da Giussano
Argyll
Armando Diaz
Ashigara
Astoria
Atlanta
Black Prince
Blücher (1937)
Brummer
Canberra
Charybdis
Chokai
Cöln (1909)
Cöln (1916)
Cressy
Defence
De Ruyter
Dmitrij Donskoj
Dragon
Drake
Dresden (1907)
Dresden (1917)
Durban
Edinburgh
Elbing
Emden
Exeter
Frankfurt
Frauenlob
Furutaka
G. d. Bande Nere
Haguro
Hampshire
Helena
Hogue
Houston
Indianapolis
Java
Jintsu
Juneau
Karlsruhe
Kinu
Königsberg
Kuma
Kumano
Maine
Mainz
Manchester
Maya
Midilli
Mogami
Nachi
Neptune
Northampton
Nürnberg (1916)
Pallada
Perth
Prinz Eugen
Quincy
Raleigh
Rochester
Rostock
Sakawa
Sydney
Vincennes
Warrior
Wiesbaden
Wilkes-Barre

Położenie stępki 1910
Wodowanie 16.05.1911
W służbie od 10.05.1912 Breslau > 16.08.1914 Midilli
Modernizacje 1917
Zatopiony 20.01.1918
Typ Magdeburg, liczba jednostek w typie 4
Wyporność pełna 4 570 ts
Wymiary d-138,7 s-13,5 z-4,4 m
Uzbrojenie 12x105 > 8x150 mm
Pancerz pb 60-18, pp 60-20 mm
Prędkość maks. 27,5 w
Załoga 354

l

SMS Breslau w latach 1912-1914 na Morzu Śródziemnym
Picture: Bild 134-B0305 / CC-BY-SA 3.0 Bundesarchiv
Zbudowane stosunkowo krótko przed Wielką Wojną krążowniki typu Magdeburg można uznać w pewien sposób za projekt przejściowy między wcześniejszymi lekkimi krążownikami Kaiserliche Marine (które konstrukcyjnie były wciąż krążownikami pancernpokładowymi - na przykład typ Dresden), a późniejszymi nieco okrętami, wojennej już produkcji (jak typ Cöln). Jako pierwsze niemieckie krążowniki posiadały pancerz burtowy i były w komplecie napędzane turbinami, nadal jednak korzystały z kotłów opalanych węglem i otrzymały działa "dawnego" kalibru 105 mm, który coraz częściej uznawano za niewystarczający. Chociaż podobne architekturą nadbudówek do poprzedników, otrzymały kliprowe dziobnice, gwarantujące większą dzielność morską niż dotąd tradycyjnie stosowane, czyli proste albo taranowe.

W przypadku typu Magdeburg także próbowano eksperymentów z napędem, wszelako w nowocześniejszej wersji, czyli każda z jednostek otrzymała turbiny innego producenta dla sprawdzenia realnej efektywności urządzeń. W 1917 zdecydowano się też na modernizację trzech nadal istniejących okrętów, polegającą na wymianie artylerii na działa większego kalibru (150 mm) przy jednoczesnym ograniczeniu ich liczby o cztery, oraz wprowadzeniu systemu skrapiania węgla ropą przed podaniem do kotła. Z czterech jednostek typu jako pierwszy zapisał się w historii Breslau, który po sprawnej ucieczce przed Royal Navy przez Morze Śródziemne znalazł schronienie w Turcji, 14 sierpnia stając się formalnie własnością tego kraju i zmieniając nazwę na Midilli. Niemal w tym samym czasie sławę zdobył także jego bliźniak Magdeburg, wszakże nie z powodu brawurowej akcji, a roli odegranej w historii kryptografii. Okręt już 26 sierpnia 1914 roku wszedł na mieliznę u brzegów Estonii i nie mogąc uwolnić się o własnych siłach został tam dość szybko obezwładniony przez dwa rosyjskie krążowniki.


Midilli w 1917 roku
Picture: Kaiserliche Marine
Samo w sobie nie było to niczym niezwykłym, niemniej podczas tej właśnie akcji Rosjanom udało się pozyskać z Magdeburga książki kodowe i aktualny klucz szyfrowy (i zataić skutecznie fakt, że nie zostały one zniszczone przez niemiecką załogę). Wszystkie zdobyte dokumenty już w październiku trafiły w ręce Brytyjczyków i wydatnie wspomogły działalność Room 40 (na analogicznej zasadzie, jak rozpracowanie Enigmy było bardzo pomocne dla aliantów podczas II wojny światowej). Pozostałe dwa okręty (Strassburg i Stralsund) zostały przyznane po wojnie odpowiednio Włochom i Francji. Pierwszy służył w Regia Marina do II wojny i został złomowany w 1947 roku, drugi trafił na złom w 1935. Można też dodać, że Breslau, czyli Wrocław, to jeden z pięciu krążowników w historii, noszących miano obecnie polskich miast (pozostałymi były: Danzing, 1905; Stettin, 1907; Kolberg, 1908; Elbing, 1914). Jedynym zaś polskim miastem, które miało poniekąd "swój" pancernik jest Poznań - był to SMS Posen (1908), jeden z czterech drednotów typu Nassau (czyli pierwszej serii niemieckich drednotów), nazwany tak na cześć Prowincji Poznańskiej w państwie pruskim.
l

SMS Breslau
Picture: Wikipedia
Pierwszym (i ostatnim tak naprawdę w Kaserliche Marine) przydziałem SMS Breslau po wprowadzeniu do służby był powołany do istnienia w 1912 roku Dywizjon Śródziemnomorski (Mittelmeerdivision), którego trzonem został krążownik liniowy SMS Goeben. W okresie przedwojennym okręty zespołu głównie krążyły między różnymi śródziemnomorskimi portami (i w tym też czasie służył na pokładzie Breslaua niejaki Karl Dönitz, późniejszy wielki admirał Kriegsmarine), zaś ich obecność była uzasadniana toczącą się w tym właśnie czasie wojną bałkańską kilku państw z Imperium Otomańskim. Z chwilą wybuchu wojny oba okręty podjęły działania zbrojne przeciwko flocie francuskiej i ostrzelały miasta na północy Algierii. W oczywisty sposób były poważnym zagrożeniem, niemniej równie oczywiste było i to, że nagła zmiana polityczna uwięziła je na Morzu Śródziemnym. Dobitnym pokreśleniem tego faktu było szybkie przechwycenie ich przez krążowniki liniowe HMS Indomitable i HMS Indefatigable, co wszakże nie zakończyło się walką, gdyż Wielka Brytania nie brała jeszcze wtedy udziału w wojnie. I to zmieniło się w przeciągu kilkunastu godzin (czyli z chwilą oficjalnego ogłoszenia ultimatum przez Rząd Jego Królewskiej Mości), które jednak pozwoliły niemieckim jednostkom zyskać na czasie, przez co późniejszy pościg w wykonaniu Royal Navy - z Mesyny w kierunku brzegów tureckich - nie przyniósł sukcesu.

Goeben i Breslau wchodzą do Çanakkale 10 sierpnia 1914 roku
Picture: Hurriyet
W jego trakcie doszło tylko do krótkiej wymiany ognia z lekkim krążownikiem HMS Gloucester, który śledził przeciwnika w oczekiwaniu na dołączenie większych, zmobilizowanych już sił, ale ostatecznie na tym tylko się skończyło. Niemieckie okręty opuściły Mesynę 6 sierpnia ze zbyt małym zapasem węgla, aby dojść do Konstantynopola, niemniej udało im się potem dopełnić zasobnie na Morzu Egejskim i 10 sierpnia dotarły do Dardaneli. Trochę czasu zabrały jeszcze dyplomatyczne negocjacje, gdyż Turcja była wciąż neutralnym państwem, niemniej wobec narastającej tamże antypatii do Wielkiej Brytanii udało się ostatecznie osiągnąć porozumienie i niemiecki zespół otrzymał zgodę na wejście do cieśniny w chwili, gdy na horyzoncie było już widać dymy silnego zespołu Royal Navy, ścigającego obu uciekinierów (w pościg ten zaangażowano łącznie trzy krążowniki liniowe, cztery krążowniki pancerne, cztery lekkie krążowniki i czternaście niszczycieli).
Ceną za ową zgodę było formalne wcielenie krążowników do floty tureckiej, co wiązało się ze zmianą nazw i bandery, niemniej ich załogi przez długi jeszcze czas pozostały niemieckie (chociaż w tureckich mundurach, włącznie z fezami, co oczywiście podniosło dodatkowo ciśnienie Anglikom, którzy nigdy nie uznali transakcji i niezmiennie mieli obie jednostki za germańskie), zaś 23 sierpnia dowódca zespołu został mianowany głównodowodzącym Osmańskiej Marynarki Wojennej, co miało dość oczywistą wymowę i rymowało się z ogólnym rozwojem sytuacji, która z końcem października 1914 roku zaogniła się tyle, że Turcja przystąpiła do wojny po stronie Niemiec. W następnych latach oba poniemieckie okręty działały aktywnie na Morzu Czarnym, wiele razy spotykając się z jednostkami rosyjskiej Floty Czarnomorskiej, co jednak nie doprowadziło do znaczących zniszczeń po którejkolwiek stronie (chociaż spowodowało straty w rosyjskiej flocie handlowej). Najbardziej dramatyczne epizody wiązały się z wejściem Breslaua na minę 18 lipca 1915 roku (remont trwał do lutego następnego roku i stał się okazją do rozpoczęcia przezbrajania okrętu) oraz napotkaniem drednota Impieratrica Jekatierina Wielikaja w kwietniu 1916 roku (krążownik uciekł, korzystając z przewagi prędkości).

Midilli i Yavuz Sultân Selîm w Zatoce Istinye na Bosforze (Istambuł)
Picture: Military Wiki Fandom
Ostatnim akcentem działań na Morzu Czarnym był w listopadzie 1917 roku krótki kontakt z rosyjskimi drednotami Swobodnaja Rossija (jak przemianowano już wtedy Katarzynę) i Wola, który jednak przez rozprzężenie we flocie rosyjskiej zakończył się bezkrwawo. Kolejną akcję krążowniki przeprowadziły w styczniu 1918 roku już na Morzu Egejskim przeciwko dwom brytyjskim monitorom kotwiczącym nieroztropnie niedaleko wyspy Imbros u wylotu Cieśniny Dardanelskiej. Monitory zostały zatopione, niemniej Breslau wszedł przy tej okazji na pięć min i zatonął ze stratą większości załogi (330 osób, Brytyjczycy uratowali tylko od 133 do 162 osób - zależnie od cytowanego źródła). Yavuz Sultân Selîm trafił w tym samym czasie na trzy miny i przetrwał, chociaż trzeba było osadzić go czasowo na mieliźnie. Krążownik liniowy służył potem we flocie tureckiej przez długie lata i został skreślony z jej stanu dopiero w 1954 roku, pozostając do 1973, kiedy rozpoczęto jego złomowanie, ostatnim przedstawicielem swej klasy na świecie. Niestety, uprzednia próba jego wykupienia w celach muzealnych nie powiodła się, podobnie jak wcześniej w przypadku lotniskowca USS Enterprise (skasowany w 1960 roku). Musiało minąć jeszcze trochę czasu, zanim dawne okręty wojenne zaczęły być powszechniej uznawane za warte zachowania i troski zabytki oraz niepoślednie atrakcje turystyczne.
l

Jedno z dział burtowych krążownika
Picture: Maritime History of ANZAC Cove

Sonarowy obraz wraku Midilli
Picture: Divernet
W rejonie, gdzie spoczywa wrak Midilli, znajdują się szczątki co najmniej 31 okrętów z okresu Wielkiej Wojny, w tym kilku predredontów i okrętów podwodnych. Wiele z nich zatonęło podczas próby forsowania Cieśniny Dardanelskiej w trakcie nieudanej kampanii w 1915 roku. Trudno powiedzieć, kiedy dokładnie wrak Midilli został zlokalizowany, ale zapewne zbadano go pierwszy raz w 2009 roku w ramach jednej z ekspedycji mających na celu udokumentowanie śladów walki sił ANZAC (Australian and New Zealand Army Corps). Niezależnie od tego w latach 1993-2011 działała na tym obszarze grupa tureckich nurków i badaczy pod przewodnictwem Selcuka Kolaya i ta aktywność została przedstawiona w pracy Echoes From The Deep (2013), także obejmującej opis wraku krążownika. Jak stwierdzono, spoczywa on na głębokości 74 metrów niecałe sześć kilometrów na południowy wschód od brzegu wyspy Imbros. Na równej stępce przy tym i w świetnym stanie zachowania - z kompletem dział i większością nadbudówek wciąż na pokładzie. Nie jest jednak łatwo dostępny do nurkowania, i to nie tyle z powodu głębokości i silnego prądu, ale głównie stanu prawnego cieśniny i jej okolic, gdzie istnieje wiele niedostępnych dla zwykłego człowieka stref wojskowych i uczęszczanych szlaków żeglugowych i brak liczącej się infrastruktury turystycznej czy nurkowej. To samo dotyczy zresztą pozostałych tamtejszych wraków.
l
SMS Breslau - Midilli w Wikipedii
Historia ucieczki Goebena i Breslaua na Wikipedii
Skrótowe wyliczenie wraków obecnych w rejonie spoczynku krążownika: Skylife
l
Copyright © 2018 by Estraven