HMS Manchester (1938)
l
 
Indeks

Aktualnosci
Capital Ships

Nieco historii
Utracone K

Aboukir
Adm. Graf Spee
Adm. Nachimow
Alb. da Barbiano
Alb. da Giussano
Argyll
Armando Diaz
Ashigara
Astoria
Atlanta
Black Prince
Blücher (1937)
Brummer
Canberra
Charybdis
Chokai
Cöln (1909)
Cöln (1916)
Cressy
Defence
De Ruyter
Dmitrij Donskoj
Dragon
Drake
Dresden (1907)
Dresden (1917)
Durban
Edinburgh
Elbing
Emden
Exeter
Frankfurt
Frauenlob
Furutaka
G. d. Bande Nere
Haguro
Hampshire
Helena
Hogue
Houston
Indianapolis
Java
Jintsu
Juneau
Karlsruhe
Kinu
Königsberg
Kuma
Kumano
Maine
Mainz
Manchester
Maya
Midilli
Mogami
Nachi
Neptune
Northampton
Nürnberg (1916)
Pallada
Perth
Prinz Eugen
Quincy
Raleigh
Rochester
Rostock
Sakawa
Sydney
Vincennes
Warrior
Wiesbaden
Wilkes-Barre

Położenie stępki 24.03.1936
Wodowanie 12.04.1937
W służbie od 04.08.1938
Modernizacje -
Zatopiony 13.08.1942
Typ Town (Gloucester), liczba jednostek w typie 10 (3)
Wyporność 9 400, pełna 11 650 ts
Wymiary d-180,3 s-19 z-6,55 m
Uzbrojenie 12x152, 8x102, 8x40, 8x12,7 mm
Pancerz pb 114-38, pp 37 mm
Prędkość maks. 32,3 w
Załoga 750

l

HMS Manchester pod Spithead w okresie wojny
Picture: photograph FL 4156 from the collections of the Imperial War Museums via Wikipedia
Royal Navy, która w okresie międzywojennym była wciąż odpowiedzialna na ochronę rozległego Imperium Brytyjskiego, musiała utrzymywać w tym celu nader liczną flotę krążowników. Między innymi z tego powodu zaprzestała budowy ciężkich krążowników, zanim jeszcze zaczęto wyróżniać tę podklasę. Ostatnimi wprowadzonymi do służby były dwie jednostki typu York (1929), potem postawiono już na rozwój lekkich krążowników, uzbrojonych w większą liczbę dział kalibru 152 mm. Były to jednostki nieco tańsze i bardziej zwykle uniwersalne, dzięki czemu można było zbudować ich więcej. Pierwszym z tej grupy był typ Leander, powstały na początku lat trzydziestych (8 jednostek), którym przyszedł typ Arethusa (1934; 4 jednostki) i następnie typ Town, liczący 10 jednostek powstałych w obrębie trzech podtypów, z których drugim był podtyp Gloucester. Jako kolejne zbudowano typy: Dido (16 okrętów), Crown Colony (11 okrętów), Minotaur (3 okręty) i Tiger (3 okręty, które zostały zwodowane jeszcze około końca wojny, ale wprowadzono je do służby po długich dywagacjach dopiero w latach 1959-61), reprezentujący ostatnie pokolenie okrętów artyleryjskich w Royal Navy.


HMS Manchester na morzu 29 maja 1942 roku
Picture: FL 4159 from the collections of the Imperial War Museums


HMS Manchester we Florida Navy Yard, 30.09.1941
Picture: Joseph Janney Steinmetz, Florida Memory
Liczący trzy jednostki podtyp Gloucester przy niemal identycznych wymiarach, co Southamptony (pierwszy podtyp Town) miał trochę większą wyporność, zużytkowaną między innymi na poprawę opancerzenia wież artyleryjskich. Pewnym zmianom uległa też architektura nadbudówek, głównie wieży z mostkiem. Część dziobowa powróciła do typowego dla krążowników Royal Navy nawisu, chociaż ostatni okręt z pierwszej serii (Birmingham) był jej pozbawiony. Zmiany były więc znacznie mniejsze, niż w przypadku trzeciego podtypu, określanego jako Edinburgh. Wszystkie jednostki otrzymały opancerzenie, które miało chronić je przed pociskami kalibru 203 mm, oczywiście w pewnym zakresie odległości. Wiązało się z to przeznaczeniem ich nie tylko do funkcji patrolowych czy konwojowych, ale także ofensywnych, czyli miały być w pełni zdolne do zwalczania słabszych i równorzędnych jednostek przeciwnika. Spory wpływ na charakterystyki serii wywarł przy tym projekt japońskiego typu Mogami, powstałego jako lekki krążownik.
l

HMS Manchester w czasie służby na China Station, 1938 rok
Picture: Illustrated London News, 1940 via Flickr
Ostateczne próby morskie HMS Manchester rozpoczęły się 31 sierpnia 1938 roku i potrwały do 9 września. Krótko potem okręt został przypisany do 4. Dywizjonu Krążowników, stacjonującego na Dalekim Wschodzie (China Station) i 24 września opuścił Portsmouth, kierujący się przez Gibraltar, Maltę, Aleksandrię, Kanał Sueski i Aden do Bombaju. Jesień spędził na wizytach w różnych portach regionu, po czym w kwietniu 1939 przeszedł rutynowe prace remontowe w Colombo na Cejlonie. Wybuch wojny zastał krążownik w Adenie. Przez parę miesięcy pełnił jeszcze służbę patrolową na Oceanie Indyjskim, aż 10 listopada został skierowany z powrotem do metropolii. Idąc z Malty do Gibraltaru napotkał silny sztorm, który poczynił niejakie zniszczenia i spowodował zalanie kilku pomieszczeń. W Portsmouth zaraz trafił do doku, gdzie usunięto wywołane sztormem uszkodzenia i dostosowano jednostkę do służby na wodach Północy.

HMS Manchester w czasie służby na China Station, 1938 rok
Picture: WW2 Cruisers
Po włączeniu w skład Home Fleet Manchester podjął służbę patrolową w rejonie Islandii i Szetlandów, gdzie miał przede wszystkim przechwytywać niemieckie jednostki handlowe, próbujące przejść na Atlantyk. Podczas kampanii norweskiej w kwietniu 1940 podjął nieudaną próbę staranowania u-boota i był kilka razy atakowany przez niemieckie samoloty. Zaraz po upadku Francji został włączony w Rosyth do sił mających przeciwdziałać możliwej niemieckiej inwazji na Wielką Brytanię. Ostatecznie w sierpniu trafił do stoczni na mocno wskazany już od pewnego czasu przegląd, podczas którego wykryto uszkodzenia wywołane bliskimi upadkami bomb, zaś spora część załogi otrzymała zaś pierwsze od ponad pół roku urlopy.
Z początkiem listopada 1940 został skierowany na Morze Śródziemne, gdzie włączył się do ochrony konwojów idących na przeżywającą ciężki czas Maltę. 27 listopada wziął udział w bitwie koło przylądka Spartivento. W grudniu znalazł się ponownie na wodach ojczystych i wiosną 1941, podczas "polowania na Bismarcka" patrolował przejście między Islandią i Wyspami Owczymi i nie wziął bezpośredniego udziału w walce. Latem 1941 roku powrócił na Morze Śródziemne, gdzie 23 lipca został trafiony w prawą burtę włoską torpedą lotniczą. Po prowizorycznej naprawie w Gibraltarze przeszedł Atlantyk dla odbycia remontu w amerykańskiej Philadelphia Navy Yard. Prace te zostały jeszcze uzupełnione w lutym 1942 w Portsmouth, po czym krążownik trafił na północ, do ochrony konwojów płynących do ZSRR. W sierpniu 1942 zawitał ponownie na Morze Śródziemne w ramach operacji Pedestal, czyli kolejnej próby dostarczenia zaopatrzenia na oblężoną Maltę. Była to wyjątkowa krwawa operacja, która kosztowała Royal Navy między innymi jeden lotniskowiec (HMS Eagle) i dwa lekkie krążowniki (Manchester i Cairo). Wiele innych jednostek odniosło w jej trakcie uszkodzenia, niemniej większość ładunku dotarła na Maltę, co wedle zgodnych późniejszych opinii ocaliło wyspę.

HMS Manchester opuszcza Scapa Flow w okresie wojny
Picture: photograph A 8927 from the collections of the Imperial War Museums
Krótko po północy 13 sierpnia 1942 roku HMS Manchester został trafiony torpedą wystrzeloną przez jeden z dwóch atakujących konwój włoskich ścigaczy torpedowych (MS 16 i MS 22). Wybuch nastąpił na prawej burcie u krańca tylnej maszynowni, co spowodowało szybkie zalanie szeregu pomieszczeń, począwszy od wspomnianej maszynowni, i wyłączył z użytku oba wewnętrzne wały śrub. Krótko później woda zaczęły przedostawać się też do tylnej kotłowni, co zmusiło do wygaszenia kotłów. Jak potem stwierdzono, sprawny pozostał tylko lewoburtowy zewnętrzny zespół napędowy. Przednia kotłownia w ogóle nie została dotknięta eksplozją i do końca dostarczała parę, jednak cała tylna część okrętu została pozbawiona mocy (przednia funkcjonowała prawie bez problemów). Mimo niekoniecznie tragicznej sytuacji na pokładzie dość szybko doszło jednak do opuszczenia przez obsługę wielu stanowisk bojowych, zaś o 3:45 zarządzono przejście części załogi na towarzyszący niszczyciel. Krótko później kapitan podjął decyzję o samozatopieniu jednostki, co zostało wykonane z użyciem ładunków wybuchowych o 6:47. Manchester zatonął rufą kilka kilometrów od tunezyjskiej Kelibii na półwyspie Cap Bon ze stratą 11 osób. Część rozbitków została podjęta przez niszczyciele Royal Navy, reszta trafiła do francuskiej niewoli (na terenach podległych rządowi Vichy), skąd została wyzwolona w listopadzie.

HMS Manchester
Picture: The Second HMS Manchester Association

HMS Manchester
Picture: The Second HMS Manchester Association
To, czy kapitan Drew podjął trafną decyzję, do dziś jest przedmiotem niejakich kontrowersji. Z jednej strony mógł oczekiwać, że jego okręt zdoła nad ranem ruszyć na jednej śrubie, z drugiej obawiał się, że dzienne ataki na poważnie uszkodzony i nie w pełni zdolny do walki krążownik spowodują masakrę załogi, ostatecznie i tak doprowadzając do zatonięcia HMS Manchester. Rozprawa sądu Admiralicji, która odbyła się w sierpniu 1942 roku nie przyniosła jednoznacznej oceny szans na ocalenie okrętu, niemniej wyrażono w niej opinię, że decyzja kapitana mogła być przedwczesna chociażby z tego powodu, iż uniemożliwiła przejęcie całej załogi przez niszczyciele, przede wszystkim zaś, jak to określono, "zabrakło mu determinacji". Pierwszy lord morski skomentował to bardziej dosadnie i kazał wpisać do akt kapitana Drewa zalecenie, aby nie powierzać temu oficerowi żadnego więcej samodzielnego stanowiska dowódczego, co zyskało zaraz wsparcie pierwszego lorda Admiralicji A. V. Alexandra i zostało wykonane.
l
Pierwsze informacje o odszukaniu i zbadaniu wraku HMS Manchester pochodzą z sierpnia 2002 roku, kiedy na miejscu zjawiła się nader liczna i wielonarodowa grupa zorganizowana przez Simona Bennetta i Emiego Farrugię, nurka z Malty, na pokładzie MY Princess Duda. Towarzyszyło jej dwóch weteranów z załogi krążownika. Owocem tej wyprawy był film dokumentalny Running the Gauntlet: Sink the Manchester!, wyprodukowany przez Mallinson Sadler Productions. Od tamtej pory wracano do wraku kilka razy, przy czym najbogatsza wydaje się dokumentacja sporządzona podczas czwartego zorganizowanego zejścia w lipcu 2009 roku. Obecnie miejsce jest reklamowane jako jedna z atrakcji turystycznych wybrzeża Tunezji, chociaż głębokość daje nurkom tylko około dwudziestu minut na dole.

Wieża B na wraku HMS Manchester
Picture: Chris Simons - Wreck Guru

Świetnie zachowany mostek HMS Manchester
Picture: Chris Simons - Wreck Guru
Wrak krążownika spoczywa na 85 metrach na prawej burcie i wydaje się być w bardzo dobrym, być może wręcz doskonałym stanie, zwłaszcza jak na względnie niewielką głębokość. Poza odłamaną dziobnicą i utraconymi masztami (oraz zapewne kominami), niewiele brakuje mu na pokładzie, przynajmniej w przedniej jego części. Uwagę zwraca mostek z zachowaną częścią szyb, dalocelownikiem i telegrafem maszynowym oraz dwie dziobowe wieże, z których wieża B jest skierowana częściowo na lewą burtę. Odnotowano też obecność odeskowania pokładu. Brak, jak na razie, szerszych informacji o wyglądzie śródokręcia i rufowej części okrętu, niemniej napotyka się zgodne opinie, że jest to zapewne najlepiej zachowany spośród wszystkich dostępnych dla swobodnego nurkowania wraków okrętów tej klasy.
l
HMS Manchester na Naval History Net
Opis działań HMS Manchester na stronie: WW2 Cruisers
Informacja o wyprawie do wraku w 2002 roku: Times of Malta
Fotoreportaż z zejścia do wraku krążownika 2009 roku: Wreck Guru
Film z nurkowania do wraku: You Tube
Richard H. Osborne, The Watery Grave: The Life and Death of the Cruiser HMS Manchester, Frontline Books 2015
l
Copyright © 2018 by Estraven