HMS Raleigh (1919)
l
 
Indeks

Aktualnosci
Capital Ships

Nieco historii
Utracone K

Aboukir
Adm. Graf Spee
Adm. Nachimow
Alb. da Barbiano
Alb. da Giussano
Argyll
Armando Diaz
Ashigara
Astoria
Atlanta
Black Prince
Blücher (1937)
Brummer
Canberra
Charybdis
Chokai
Cöln (1909)
Cöln (1916)
Cressy
Defence
De Ruyter
Dmitrij Donskoj
Dragon
Drake
Dresden (1907)
Dresden (1917)
Durban
Edinburgh
Elbing
Emden
Exeter
Frankfurt
Frauenlob
Furutaka
G. d. Bande Nere
Haguro
Hampshire
Helena
Hogue
Houston
Indianapolis
Java
Jintsu
Juneau
Karlsruhe
Kinu
Königsberg
Kuma
Kumano
Maine
Mainz
Manchester
Maya
Midilli
Mogami
Nachi
Neptune
Northampton
Nürnberg (1916)
Pallada
Perth
Prinz Eugen
Quincy
Raleigh
Rochester
Rostock
Sakawa
Sydney
Vincennes
Warrior
Wiesbaden
Wilkes-Barre

Położenie stępki 09.12.1915
Wodowanie 28.08.1919
W służbie od 07.1921
Modernizacje -
Zatopiony 08.08.1922
Typ Hawkins, liczba jednostek w typie 5
Wyporność 9 750, pełna 12 190 ts
Wymiary d-184 s-19,8 z-6,2 m
Uzbrojenie 7x190, 3x102, 4x76, 2x40 mm
Pancerz pb 76-38, pp 38-25 mm
Prędkość maks. 31 w
Załoga 690

l

HMS Raleigh w Vancouver w grudniu 1921 roku
Picture: City of Vancouver Archives #BO N100.2
via Wikipedia
Gdy w 1909 roku wszedł do służby HMS Defence, czyli ostatni krążownik pancerny Royal Navy, oznaczało to bezpotomne wymarcie tej klasy okrętów. Duże i powolne, ciężko uzbrojone krążowniki pancerne zostały we wszystkich znaczniejszych marynarkach wojennych zastąpione w roli "skrzydła floty" przez krążowniki liniowe, które jednak okazały się ostatecznie chybioną inwestycją i tak samo zniknęły w latach dwudziestych z desek projektantów. W ten sposób krótko przed Wielką Wojną zostały na placu boju jedynie małe i średnie krążowniki, nazwane z czasem lekkimi, które wydawały się zrazu zaspokajać wszystkie potrzeby, niemniej idea budowa ich większych odpowiedników "krążyła po Europie". Najpierw pod postacią pogłoski, jakoby Niemcy zamierzały zbudować podobne jednostki, przez co i Admiralicja zleciła w 1912 roku zaprojektowanie ich odpowiedników nazwanych wówczas "atlantyckimi krążownikami". Gdy okazało się, iż pierwotna informacja była fałszywa, plany porzucono, niemniej powrócono do nich już w 1915 w ramach poszukiwań wzorca silnego krążownika zdolnego do dalekich i samodzielnych rejsów i będącego zarazem jednostką w pełni nowoczesną, czyli między innymi szybką. Stąd właśnie zrodził się projekt krążowników typu Hawkins, jedyny i unikatowy wówczas, nie mający żadnych odpowiedników w innych flotach, i tym samym poniekąd ryzykowny.


HMS Raleigh w Waszyngtonie, 9 maja 1922. Library of Congress Prints and Photographs Division Washington, LC-H27-A-4652


HMS Raleigh przechodzi przez Kanał Panamski, 28.02.1922
Picture: MaritimeQuest
Jakkolwiek od początku było oczywiste, że nowe jednostki zostaną wyposażone w turbiny, gdyż inaczej nigdy nie uda się im osiągnąć większych prędkości, początkowe propozycje uzbrojenia odwoływały się do dawnych wzorów, typowych dla krążowników pancernych, czyli zastosowania dwóch kalibrów artylerii głównej. Pomysł został szybko porzucony na rzecz zunifikowanej artylerii, która lepiej sprawdzała się przy dużym zasięgu dział i nowoczesnych systemach celowniczych. Przewidziano także kotłownie mieszanego typu, z kotłami opalanymi tak ropą, jak i węglem, o który łatwiej zwykle bywało w różnych odległych zakątkach świata. Działa nietypowego w późniejszych latach kalibru 190 mm ustawiono podobnie, jak zwykło się to robić na lekkich krążownikach, co w sumie nie było przypadkiem, jako że podstawą projektu stały się ostatecznie lekkie krążowniki typu Birmingham (zmodyfikowany typ Town, 1909), znacznie jednak powiększony i ze zmienioną architekturą nadbudówek, co dało sylwetkę zbliżoną do wielu ówczesnych i późniejszych lekkich krążowników Royal Navy. Typ Hawkins, jako pionierski, został uznany podczas konferencji waszyngtońskiej za wzorzec dużego krążownika, na konferencji londyńskiej określonego ostatecznie jako ciężki krążownik. W Wielkiej Brytanii posłużył zaś za podstawę do opracowania w latach dwudziestych zbudowanego w większej liczbie typu County i późniejszych jednostek, chociaż ciężkie krążowniki nie przyjęły się specjalnie w Royal Navy z jej specyficznymi wymogami.

HMS Raleigh wchodzi do St. John's, 30 września 1921
Picture: Naval History
Pytania o przydatność nowej klasy krążowników pojawiły się jeszcze w trakcie ich budowy. Stwierdzano, że Royal Navy potrzebuje zbyt wielu krążowników do ochrony interesów kraju w różnych zakątkach świata, aby inwestować w jednostki szczególnie silne i tym samym droższe. Był to istotny argument, który przeważył ostatecznie kilkanaście lat później, przez co w latach trzydziestych, po wprowadzeniu do służby kolejnych dwóch typów ciężkich krążowników, Wielka Brytania budowała już tylko lekkie krążowniki. Wcześniej jednak zdecydowano się ukończyć rozpoczęte okręty typu Hawkins, chociaż uczyniono to chyba bez większego entuzjazmu. Z pięciu zaplanowanych jednostek jedna została od razu przebudowana na lotniskowiec (Cavendish, który miał być pierwszy w typie, przemianowany wówczas na Vindictive). W 1923 roku wróciła ona do postaci krążownika, w 1940 przebudowana jednak na jednostkę remontową. Effingham został w latach 1937-1938 przebudowany na lekki krążownik (z działami 152 mm) i w tej postaci zatonął podczas kampanii norweskiej. Tylko Hawkins i Frobisher wzięły udział w II wojnie światowej jako ciężkie krążowniki, chociaż ich przydatność bojowa nie była już wówczas zbyt wielka. Zaś Raleigh ustanowił swoisty rekord, jako że pozostał w służbie ledwo rok...
l

HMS Raleigh w drodze do Waszyngtonu, 29 maja 1922
Picture: Harris&Ewing, Library of Congress via Diving Almanac
Zaraz po wejściu do służby HMS Raleigh został przydzielony do dywizjonu lekkich krążowników należącego do Stacji Ameryki Północnej i Indii Zachodnich i 1 sierpnia 1921 roku w wyruszył w podróż przez Atlantyk, reprezentując banderę brytyjską najpierw na Bermudach, później w Montrealu i Quebeku, aby z końcem listopada przejść przez Kanał Panamski i zawitać z kolei do San Diego, Vancouver, Seattle i San Francisco i innych portów na Zachodnim Wybrzeżu. W połowie lutego wrócił na Atlantyk i po dłuższym postoju na Bermudach skierował się z końcem maja do Waszyngtonu (była to pierwsza oficjalna wizyta okrętu Royal Navy w stolicy USA od 1812 roku). Później odwiedził jeszcze ileś portów na Wschodnim Wybrzeżu (w tym ponownie Quebec i Montreal), aż skierował się do nowofundladzkiej miejscowości Forteau w Kanadzie.
Wedle zgodnych relacji z różnych źródeł powodem dla ponownej wizyty u brzegów Labradoru były łososie, które oficerowie krążownika mieli ochotę połowić u ujścia rzeki Forteau (gdzie byli już w poprzednim roku). I może coś by z tego wyszło, bo z łososi okolica była i jest słynna, gdyby nie gęsta mgła, która pojawiła się podczas przejścia okrętu przez niedaleką cieśninę Belle Isle. Z jej to powodu (jak na skutek błędów nawigacyjnych) idący z prędkością 8 węzłów okręt władował się na skały w miejscu zwanym L'Anse Amour, ledwie sto metrów od latarni morskiej (sławę musiało mieć złą od lat, gdy miejscowa jego nazwa brzmi Pointe-aux-morts, Przylądek Umarlaków). Podjęte zaraz próby manewrów maszynami nic nie dały - kadłub siedział mocno na skałach. Co gorsza, nieco paniczna próba ewakuacji załogi na odległy o parędziesiąt metrów brzeg zakończyła się śmiercią jedenastu ludzi w falach przyboju.

HMS Raleigh na skałach w 1922 roku
Picture: Diving Almanac
W ciągu kilku następnych dni załoga została ostatecznie ewakuowana tak z okrętu, jak i gościnnej, ale maleńkiej miejscowości L'Anse Amour. Co do samego okrętu, próby odciążenia go nic nie dały poza tym, że cała okolica dość szybko wzbogaciła się w zastawę, sztućce i różne drobne elementy wyposażenia z krążownika. Ostatecznie zrezygnowano dalszych prób i porzucono wrak po zdjęciu z niego uzbrojenia. Mimo to kłuł podobno w oczy i samym swym istnieniem nazbyt przypominał o niejakim blamażu Royal Navy, przez co wysłana w 1927 roku ekipa wysadziła wciąż tkwiący przy brzegu kadłub (wedle ówczesnych źródeł była to grupa z krążownika HMS Calcutta). Niemniej nawet w tej postaci było to nadal atrakcyjne miejsce dla poszukiwaczy różnego dobra, którzy zjawiali się tam jeszcze przez wiele lat, znajdując na płyciznach co dusza zapragnie - począwszy od złomu, na beczułkach z rumem skończywszy.

HMS Raleigh na skałach przy L'Anse Amour, sierpień 1922
Picture: Maritimequest.com via Wikipedia
l
Obecnie nie zostało już w L'Anse Amour wiele po krążowniku, ale nadal można tam trafić na jego ślady. Na brzegu znajduje się wciąż sporo stalowych elementów konstrukcji, jeszcze więcej jest ich pod wodą, na obszarze około 200 metrów wzdłuż brzegu. Co więcej, pomimo akcji kanadyjskich wojsk inżynieryjnych, które wydobyły w 2003 roku wiele materiałów niebezpiecznych, nadal można znaleźć tam leżące luzem pociski kalibru 190 mm, a nawet laski kordytu, czyli materiału miotającego do dział, który pomimo wielu lat spędzonych w słonej wodzie wciąż daje się zapalić.

Obecne szczątki HMS Raleigh
Picture: Bob's Labrador

Obecne szczątki HMS Raleigh
Picture: Bob's Labrador
Można powiedzieć, że sprawa HMS Raleigh została już dawno zamknięta. Dowódca okrętu i oficer nawigacyjny zostali w swoim czasie osądzeni i uznani winnymi utraty krążownika. Szczątkami zajęły się siły przyrody (z niejaką pomocą Royal Navy i miejscowej ludności). Niemniej pamięć o katastrofie żyje, zwłaszcza że dla małych społeczności wybrzeża Labradoru było to nie lada wydarzenie, utrwalone mocno po dziś dzień we wspomnieniach konkretnych rodzin.
l
Typ Hawkins w Wikipedii
Pamiętnik podoficera z HMS Raleigh: The Royal Navy Research Archive

HMS Raleigh na MaritimeQuest
Uwagi do artykułu Raleigh on the Rocks: The Canada Shipwreck of HMS Raleigh: Newfoundland and Labrador Studies
Zapis ruchów HMS Raleigh: Naval History
Bogato ilustrowany artykuł o krążowniku i jego obecnych pozostałościach: Diving Almanac
l
Copyright © 2019 by Estraven