SMS Frauenlob (1902)
l
 
Indeks

Aktualnosci
Capital Ships

Nieco historii
Utracone K

Aboukir
Adm. Graf Spee
Adm. Nachimow
Alb. da Barbiano
Alb. da Giussano
Argyll
Armando Diaz
Ashigara
Astoria
Atlanta
Black Prince
Blücher (1937)
Brummer
Canberra
Charybdis
Chokai
Cöln (1909)
Cöln (1916)
Cressy
Defence
De Ruyter
Dmitrij Donskoj
Dragon
Drake
Dresden (1907)
Dresden (1917)
Durban
Edinburgh
Elbing
Emden
Exeter
Frankfurt
Frauenlob
Furutaka
G. d. Bande Nere
Haguro
Hampshire
Helena
Hogue
Houston
Indianapolis
Java
Jintsu
Juneau
Karlsruhe
Kinu
Königsberg
Kuma
Kumano
Maine
Mainz
Manchester
Maya
Midilli
Mogami
Nachi
Neptune
Northampton
Nürnberg (1916)
Pallada
Perth
Prinz Eugen
Quincy
Raleigh
Rochester
Rostock
Sakawa
Sydney
Vincennes
Warrior
Wiesbaden
Wilkes-Barre

Położenie stępki 1901
Wodowanie 21.03.1902
W służbie od 17.02.1903
Modernizacje -
Zatopiony 31.05.1916
Typ Gazelle, liczba jednostek w typie 10
Wyporność 2 706, pełna 3 158 ts
Wymiary d-105 s-12,4 z-4,99 m
Uzbrojenie 10x105 mm
Pancerz pp 50-20 mm
Prędkość maks. 21,5 w
Załoga 270

l

SMS Frauenlob
Picture: Alchetron
Okręty typu Gazelle były pierwszymi prawdziwymi małymi krążownikami Kaiserliche Marine. Przed nimi zbudowano w Niemczech jedynie kilka typów awiz (niewielkich uzbrojonych jednostek przeznaczonych do zadań łącznikowych i patrolowych, w niektórych flotach kojarzonych głównie z służbą kolonialną) oraz krążowników typowych dla epoki wiktoriańskiej, czyli słabo uzbrojonych, pozbawionych pancerza i noszących jeszcze dodatkowe ożaglowanie. Chociaż większe od swoich poprzedników i znacznie lepiej uzbrojone, zaliczały się do okrętów niewielkich, wedle późniejszych o kilkadziesiąt lat standardów lokowały się w okolicy dużych niszczycieli, nie dysponowały też krążowniczą prędkością, osiągając tylko 21 węzłów. O ich dziewiętnastowiecznym pochodzeniu świadczyło ponadto ukształtowanie dziobu w formie tarana, co z początkiem XX wieku było już cechą zanikającą. Konstrukcyjnie były krążownikami pancernopokładowymi i jako takie stały się punktem wyjścia dla projektów kolejnych typów niemieckich małych (czy też lekkich) krążowników.

Kartka pocztowa ze zdjęciem SMS Frauenlob
Picture: Museum Sonderjylland via Den Store Krig
Zasadnicze lata służby wszystkich dziesięciu krążowników dobiegły końca w 1914 roku, kiedy przeniesiono je w komplecie do rezerwy. Wcześniej wchodziły w skład głównych sił floty i pełniły zazwyczaj zadania rozpoznawcze, chociaż cztery z nich spędziły też pewien w czas w koloniach. Z chwilą wybuchu Wielkiej Wojny przywrócono wszystkie Gazelle do służby, chociaż z pewnością nie były już jednostkami nowoczesnymi i nadawały się głównie do ochrony wybrzeży. Bazowały zwykle na Bałtyku, niemniej dwa z nich, Frauenlob i Ariadne, zostały włączone w skład Hochseeflote. Wojnę przetrwało siedem z nich. Udine padł ofiarą brytyjskiego okrętu podwodnego, Ariadne zatonęła w bitwie koło Helgolandu pod ogniem krążowników liniowych Royal Navy, zaś Frauenlob zginął podczas bitwy jutlandzkiej. Po zakończeniu wojny nie zostały internowane, pozostając w składzie nowej Reichsmarine.
Poza złomowanym w 1920 roku Gazelle, na tyle ciężko uszkodzonym w 1918 roku na minie, iż nie opłacało się już remontować przestarzałego ogólnie okrętu, zostały z początkiem lat dwudziestych zmodernizowane, co objęło nie tylko wymianę uzbrojenia ale także przydanie nowych, kliprowych już dziobów, i służyły potem niemal w komplecie do końca lat trzydziestych, zaś trzy z nich były przez kolejne dziesięć lat wykorzystywane jeszcze jako hulki. W czasie drugiej wojny dwa spośród nich przebudowano na okręty obrony przeciwlotniczej i one trafiły na złom pod koniec lat czterdziestych. Najdłużej przetrwał służący cały czas jako hulk Amazone, który zakończył żywot w 1954 roku. Jeden z krążowników typu Gazelle trafił też do obcej floty: był to wystawiony w 1924 roku na sprzedaż Niobe. Zakupiony wówczas przez Jugosławię otrzymał nową nazwę Dalmacija. Po inwazji Włoch na Jugosławię w kwietniu 1941 został przejęty przez Regia Marina i przemianowany na Cattaro, zaś po zdobyciu go przez Niemców w 1943 powrócił do nazwy Niobe i w tym samym roku został zatopiony przez brytyjskie kutry torpedowe. W sumie całkiem nieźle, jak na małe i powolne lekkie krążowniki.
l

Frauenlob otrzymał swoją niecodzienną nazwę ("Chwała kobietom") na cześć zwodowanego w połowie XIX wieku szkunera pruskiej marynarki wojennej, który został ufundowany znacznej mierze przez niemieckie kobiety po rewolucji 1948 roku i stracony wraz z całą załogą w 1860 roku niedaleko Jokohamy na skutek tajfunu. Cały pierwszy etap służby do przeniesienia do rezerwy w pierwszej połowie 1914 roku spędził na wodach macierzystych w składzie sił rozpoznawczych floty. Przywrócony do służby już 2 sierpnia tego samego roku pod koniec miesiąca wziął udział w pierwszym swoim boju - podczas bitwy koło Helgolandu, gdzie przyszło mu zmierzyć się z krążownikiem HMS Arethusa, który zdołał poważnie uszkodzić, samemu tracąc pięciu zabitych i trzydziestu dwóch rannych. Na koniec wziął jeszcze na hol całkiem niesprawny po walce niemiecki torpedowiec i odstawił go na Helgoland.


Wojenna kartka pocztowa ze zdjęciem SMS Frauenlob
Picture: US Library of Congress, ggbain.20312

SMS Frauenlob przechodzi przez Kanał Kiloński, 1910 rok
Picture: NH 46825 Naval History and Heritage Command
Podczas bitwy jutlandzkiej został przypisany do IV Grupy Zwiadowczej, osłaniającej główne siły Hochseeflotte, jednak przez cały dzień nie miał żadnej okazji do otwarcia ognia. Pierwszy raz napotkał przeciwnika dopiero wieczorem, o 21:15, gdy jego zespół wpadł na 3. Dywizjon Lekkich Krążowników, jednak był to kontakt krótki, z którego nic nie wynikło. Dopiero później, gdy manewrujące pośród ciemności krążowniki liniowe Seydlitz i Moltke zmusiły formację do nagłej zmiany kursu dla uniknięcia kolizji, IV Grupa natknęła się nagle pośród nocy na 2. Dywizjon Lekkich Krążowników, przy czym wymiana ognia była tym razem prowadzona na bardzo bliski dystans 730 metrów. Frauenlob i pozostałe okręty zespołu wzięły na cel krążowniki HMS Southampton i HMS Dublin, które nie pozostały oczywiście dłużne. Pierwszy z nich trafił Frauenloba pociskiem kalibru 152 mm, który wzniecił pożar na pokładzie, oraz torpedą, która o 22:35 eksplodowała na lewej burcie w rufowej ćwiartce krążownika.
Dla niewielkiej i przestarzałej jednostki był to cios śmiertelny. Frauenlob natychmiast nabrał przechyłu na lewą burtę, zaś w głębi kadłuba dały się słyszeć wtórne eksplozje, spowodowane zapewne przez wypadające z lóż pociski. Krążownik zastopował, całkiem pozbawiony mocy. Niemal równocześnie ustał też ostrzał ze strony przeciwnika (oba brytyjskie krążowniki wyszły z tej walki płonące i uszkodzone). Przechył z początku narastał powoli, co dało niektórym nadzieję na uratowanie jednostki, niemniej ta w pewnej chwili gwałtownie położyła się na burtę i zaczęła tonąć. Zapewne nie zdążono nawet wydać rozkazu opuszczenia okrętu. Od eksplozji torpedy do zniknięcia krążownika pod falami upłynęło raptem kilka minut, co sprawiło, że z całej załogi, liczącej w tym rejsie 329 osób uratowało się tylko dziewięciu ludzi.
l

Sonarowy obraz wraku SMS Frauenlob (dziób skierowany jest w prawo)
Picture: McCartney/JD-Contractor
Pierwsza oficjalna identyfikacja wraku miała miejsce w 2000 roku w wykonaniu duńskiej ekipy, która wszakże stwierdziła przy tej okazji, że oficjalna pozycja zatonięcia krążownika nie była dokładna. Kolejne zejścia na dół miały miejsce w 2001 roku, co pozwoliło na ustalenie jego stanu zachowania, niemniej dokładny opis połączony z uzyskaniem obrazu sonarowego został sporządzony dopiero w 2015, w ramach ogólnego zainteresowania jutlandzkim pobojowiskiem przed setną rocznicą bitwy. W jego przygotowaniu brał udział Innes McCartney (który odwiedził wówczas wrak po raz drugi).

Leżący na pokładzie wraku dzwon okrętowy
Picture: FinnborgBraga

Jedno ze stanowisk dział 105 mm
Picture: FinnborgBraga
Wrak SMS Frauenlob spoczywa na głębokości 55 metrów, zasadniczo na stępce, ale z dużym przechyłem na lewą burtę. Wydaje się, że szczątki okrętu nie były wcześniej odwiedzane przez złomiarzy, w każdym razie nie zaobserwowano na nim zniszczeń typowych dla ich działalności, chociaż nadbudówki i niektóre partie kadłuba uległy przez sto lat znacznej degradacji. Część dział spoczywa na dnie obok okrętu, podobnie jak i dobrze rozpoznawalny główny maszt (po lewej burcie w rufowej części). Dobrze zachowane jest samo zakończenie rufy ze sterem i wystającą ponad osady denne prawoburtową śrubą. W prawej burcie widoczne są szczeliny, przez które daje się dostrzec drewniany stelaż umieszczony pod blachami poszycia. Spora część pokładu zapadła się, pozwalając ujrzeć między innymi mocno zrujnowaną kotłownię, zaś w jednym miejscu, 25 metrów od rufy, otwór w pokładzie sięga aż do kilu jednostki (McCartney przypuszcza, że mógł on powstać na skutek wybuchu torpedy, która na tej mniej więcej wysokości trafiła w lewą burtę). Ponadto wkoło wraku i pośród rumowiska pokładu wciąż można trafić na szczątki poległych członków załogi krążownika...

Wydobyty z wraku w 2001 roku i odrestaurowany dzwon SMS Frauenlob w muzeum Marine-Ehrenmal Laboe w Kilonii
Picture: yetdark Flickr
l
Wraki bitwy jutlandzkiej
Rozegrana w dniach 31 maja - 1 czerwca 1916 roku w pobliżu duńskiego wybrzeża Jutlandii bitwa była największym w historii spotkaniem bojowym ciężkich okrętów artyleryjskich, drednotów i krążowników liniowych. Przez wielu uważana do dziś za nierozstrzygniętą, kosztowała jednak życie blisko dziewięciu tysięcy ludzi i zakończyła się zatopieniem 25 jednostek, wśród których znalazły się 4 krążowniki liniowe, 1 predrednot, 3 krążowniki pancerne i 4 lekkie krążowniki. Wraki tych okrętów znajdują się nadal w różnym stanie zachowania na dnie Morza Północnego.
l
Krążowniki typu Gazelle w Wikipedii
Duńska relacja z zejścia do wraku w 2001 roku: No Limits Diving
Film z zejścia do wraku SMS Frauenlob w 2001 roku: YT
Innes McCartney, Jutland 1916 - The Archeology of the Naval Battlefield, Bloomsbury Publishing Plc, London 2016
l
Copyright © 2019 by Estraven