USS Quincy (CA-39)
l
 
Indeks

Aktualnosci
Capital Ships

Nieco historii
Utracone K

Aboukir
Adm. Graf Spee
Adm. Nachimow
Alb. da Barbiano
Alb. da Giussano
Argyll
Armando Diaz
Ashigara
Astoria
Atlanta
Black Prince
Blücher (1937)
Brummer
Canberra
Charybdis
Chokai
Cöln (1909)
Cöln (1916)
Cressy
Defence
De Ruyter
Dmitrij Donskoj
Dragon
Drake
Dresden (1907)
Dresden (1917)
Durban
Edinburgh
Elbing
Emden
Exeter
Frankfurt
Frauenlob
Furutaka
G. d. Bande Nere
Haguro
Hampshire
Helena
Hogue
Houston
Indianapolis
Java
Jintsu
Juneau
Karlsruhe
Kinu
Königsberg
Kuma
Kumano
Maine
Mainz
Manchester
Maya
Midilli
Mogami
Nachi
Neptune
Northampton
Nürnberg (1916)
Pallada
Perth
Prinz Eugen
Quincy
Raleigh
Rochester
Rostock
Sakawa
Sydney
Vincennes
Warrior
Wiesbaden
Wilkes-Barre

Położenie stępki 15.11.1933
Wodowanie 19.06.1935
W służbie od 09.06.1936
Modernizacje 1942
Zatopiony 09.08.1942
Typ Astoria (> New Orleans), liczba jednostek w typie 7
Wyporność 10 299, pełna 12 663 ts
Wymiary d-179 s-18,85 z-7,16 m
Uzbrojenie 9x203, 8x127, 12x20 mm
Pancerz pb 127-76, pp 57-32 mm
Prędkość maks. 32,7 w
Załoga 866

l

USS Quincy na morzu, zapewne w 1937 roku
U.S. Navy photo NH 50314 from the U.S. Navy Naval History and Heritage Command
Ciężkie krążowniki typu Astoria (zwanego po 1942 roku typem New Orleans, co wiązało się zarówno z utratą USS Astoria, jak i daleko idącą modernizacją pozostałych po kampanii na Wyspach Salomona czterech jednostek), nie odbiegały w zasadniczym zamyśle od trzech poprzednich typów, zapoczątkowanych pod koniec lat dwudziestych wprowadzeniem do służby USS Pensacola. Wszystkie powstały z uwzględnieniem limitów narzuconych przez traktat waszyngtoński (1922), który określał górną granicę wyporności ciężkich krążowników na 10 tysięcy ton i ograniczał kaliber ich dział do 203 mm.
Były też ostatnimi "traktatowymi" krążownikami, zbudowanymi przez US Navy. Pierwotnie trzy z nich (Astoria, New Orleans i Minneapolis) miały przynależeć do poprzedniego typu Portland, jednak już po rozpoczęciu budowy zdecydowano się ukończyć je w oparciu o plany zaprojektowanego właśnie kolejnego typu, dla którego przewidywano nazwę Tuscaloosa (która to nazwa nigdy przez to nie zaistniała). Ostatecznie kolejne jednostki i tak były jeszcze poprawiane, przez co wyróżniono trzy ich podgrupy. Na pierwszą składały się trzy już wymienione okręty, na drugą Tuscaloosa i San Francisco, trzecia to Quincy i Vincennes. Z nich też wywiedzione zostały kolejne typy amerykańskich krążowników, głównie ciężkich, czyli Wichita i znacznie większy Baltimore. Tych ostatnich wprowadzono do służby aż 14, co było absolutnym rekordem w ramach klasy, przy czym można zauważyć, że w tym czasie nikt więcej nie budował już ciężkich krążowników.

USS Quincy na Nowej Kaledonii, sześć dni przed zatonięciem
Official U.S. Navy photo 80-G-K-563
l

USS Quincy w Zatoce Nowojorskiej bezpośrednio po ostatniej modernizacji, 23 maja 1942
U.S. Navy photo 19-N-30732 from the U.S. Navy Naval History and Heritage Command
Wejście USS Quincy do służby zostało opóźnione o parę miesięcy przez pożar na pokładzie oraz wady napędu. Co więcej, po powrocie z pierwszego rejsu (na Morze Śródziemne, w związku z wojną domową w Hiszpanii), ponownie musiał trafić na dłużej do stoczni za sprawą wykrytych wad i usterek. Po ukończeniu prac przeszedł w kwietniu 1937 roku na Pacyfik i do stycznia 1939 stacjonował w Pearl Harbor. Po powrocie do Atlantyk odbył wyprawę typu "showing the flag" do Ameryki Południowej, zaś od wybuchu wojny udzielał się w Patrolach Neutralności (przerwanych kolejną serią wizyt w portach Ameryki Łacińskiej). Po 7 grudnia 1941 podjął służbę konwojową i patrolową na Atlantyku. Z początkiem lata 1942 został przydzielony powtórnie do floty Pacyfiku, z końcem lipca dołączając do zmierzającego ku Wyspom Salomona zespołu TF 62, ostatecznie zaś stając się częścią grupy TG 62.3, przypisanej do wyspy Guadalcanal.

Płonący USS Quincy w świetle reflektorów japońskich jednostek
U.S. Navy photo NH 50346 from the U.S. Navy Naval History and HC
Pozostająca pod dowództwem brytyjskiego admirała Victora Crutchleya grupa wsparcia i osłony walczących na wyspie Guadalcanal oddziałów obejmowała trzy ciężkie krążowniki typu Astoria: Astoria, Quincy i Vincennes, jak i USS Chicago (typu Northampton) oraz australijskie HMAS Canberra i HMAS Australia (oba typu County). Ich uzupełnieniem były lekkie krążowniki USS San Juan i HMAS Hobart. Była to spora siła, która jednak już w nocy z 8 na 9 sierpnia musiała stawić czoła japońskiemu zespołowi, złożonemu z pięciu ciężkich i dwóch lekkich krążowników, których załogi reprezentowały znacznie wyższy poziom wyszkolenia w nocnych walkach. Co więcej, udało im się zaskoczyć zarówno patrolujące na zachód od Savo dwa amerykańskie niszczyciele, jak obie grupy patrolujących na wschód od Savo krążowników. Doprowadziło to do bezprecedensowej klęski alianckiego zespołu.
USS Quincy znajdował się wraz z dwoma siostrzanymi jednostkami w północnej grupie patrolowej, strzegąc przejścia między wyspą Florida i wysepką Savo. Zespół japoński, który wszedł od zachodu na obszar cieśniny przesmykiem między Guadalcanalem a Savo (ciężko uszkadzając patrolujące tam krążowniki Chicago i Canberra, z których drugi potem zatonął), skręcił następnie ku północnej grupie, która nijak nie została uprzedzona o nadciągającym przeciwniku. Gdy o 1:55 Quincy został oświetlony przez japońskie reflektory, krążownik nie był gotowy jeszcze do walki, chociaż chwilę wcześniej zarządzono na nim alarm bojowy. Po paru minutach załoga zdołała wprawdzie otworzyć ogień (niepewna zrazu, do kogo właściwie strzela), niemniej do tego czasu japońskie pociski unieszkodliwiły rufową wieżę krążownika i zapaliły znajdujące się na katapultach samoloty. O 2:04 okręt został trafiony także dwoma torpedami, które wyłączyły jedną z kotłowni i chociaż Quincy zdołał jeszcze ostrzelać celnie ciężki krążownik Chokai, krótko później pociski z krążownika Aoba spustoszyły jego pomost dowodzenia, zabijając między innymi dowódcę. Ta sama salwa uszkodziła urządzenia sterowe, przez co obieranie kierunku stało się niemożliwe, zaś o 2:15 także maszyny odmówiły posłuszeństwa (i niemal w tej samej chwili ustał też japoński ostrzał). Nabierający szybko wody kadłub zaczął kłaść się na lewą burtę, co zdecydowało o rozpoczęciu akcji opuszczania płonącego coraz intensywniej okrętu. Około 2:36 krążownik przewrócił się do góry dnem i przed 2:40 poszedł na dno dziobem, unosząc przy tym wysoko rufę i stając się pierwszym z wielu okrętów zatopionych w przeciągu kolejnych miesięcy w Cieśninie Żelaznego Dna. Razem z nim zginęło 370 osób.
l
Cieśnina Żelaznego Dna (Iron Bottom Sound), zwana dawniej Sealark Sound albo Savo Sound, znajdująca w archipelagu Wysp Salomona między wyspami Guadalcanal i Florida, od zachodu zaś ograniczona wysepką Savo, zyskała swoją nazwę po zaciętych walkach, jakie toczyły się tam w latach 1942-43. Jej wody pochłonęły wtedy kilkadziesiąt statków i okrętów, których żelazne kadłuby zaczęły odchylać wskazówki kompasów. Pierwszy raz została spenetrowana w sierpniu 1992 roku przez Roberta Ballarda, kolejne badania prowadzili tam: Paul Allen (2015, 2018) oraz ekipa japońska z Kyushu Institute of Technology (2017). Jak dotąd zlokalizowano w jej obrębie 27 wraków okrętów (oraz kilka kolejnych w pobliżu).
l
Wrak USS Quincy został zlokalizowany i zbadany latem 1992 roku przez zespół Roberta Ballarda. Nie była to najbardziej udana wyprawa znanego eksploratora, nękana częstymi awariami sprzętu i cierpiąca na brak czasu, niemniej udało się w jej trakcie po raz pierwszy uzyskać dane o niektórych wrakach Cieśniny Żelaznego Dna, w tym krążownikach Quincy, Northampton, Canberra, Atlanta i okręcie liniowym Kirishima. Wrak Quincy znajduje się na równej stępce na głębokości 610 metrów i jest w zdumiewająco dobrym stanie, z zachowanym uzbrojeniem i nawet większością nadbudówek. Poza uszkodzeniami odniesionymi w walce zwraca uwagę silnie zniekształcona, wygięta ku górze rufa z zapadłym pokładem. Wszystko zdaje się sugerować, że jest to ślad imlpozji, której uległa ta część okrętu, wyciągnięta raptownie pod wodę w chwili, gdy była jeszcze w całości wypełniona powietrzem. Drugą charakterystyczną cechą jest brak części dziobowej.

Szkic przedstawiający stan wraku USS Quincy na dnie Iron Bottom Sound
Na podstawie rysunku Kena Marshalla pomieszczonego w książce Roberta Ballarda The Lost Ships of Guadalcanal
Ponieważ żadna z torped nie trafiła w tym miejscu, czyli tuż przed wieżą numer 1, a co więcej, wrak bliźniaczego krążownika Astoria został odnaleziony w bardzo podobnym stanie, można przypuszczać, iż oderwanie lub rozpadnięcie się dziobu, który poszedł pod wodę jaki pierwszy, było spowodowane niedostateczną wytrzymałością tego elementu kadłuba. W grę wchodzić mogą też wady wykonawcze (zbyt niedoskonałe spawy, który były wciąż nowością w przemyśle stoczniowym), ewentualnie wybuch zbiorników benzyny lotniczej, które znajdowały się w tym rejonie. Natomiast nie wchodzi raczej w grę implozja, skoro okręt zatonął właśnie dziobem, trudno byłoby też sądzić, iż dziób został zniszczony podczas uderzenia o dno, skoro nie odnaleziono jego pozostałości w bezpośrednim sąsiedztwie wraku.
l
Opis bitwy koło wyspy Savo w Wikipedii
Opis okoliczności utraty trzech krążowników typu Astoria: history.navy.mil
Robert D. Ballard, Rick Archbold The Lost Ships of Guadalcanal, Warner/Madison Press, 1993
l
Copyright © 2018 by Estraven