HMS Hampshire (1903)
l
 
Indeks

Aktualnosci
Capital Ships

Nieco historii
Utracone K

Aboukir
Adm. Graf Spee
Adm. Nachimow
Alb. da Barbiano
Alb. da Giussano
Argyll
Armando Diaz
Ashigara
Astoria
Atlanta
Black Prince
Blücher (1937)
Brummer
Canberra
Charybdis
Chokai
Cöln (1909)
Cöln (1916)
Cressy
Defence
De Ruyter
Dmitrij Donskoj
Dragon
Drake
Dresden (1907)
Dresden (1917)
Durban
Edinburgh
Elbing
Emden
Exeter
Frankfurt
Frauenlob
Furutaka
G. d. Bande Nere
Haguro
Hampshire
Helena
Hogue
Houston
Indianapolis
Java
Jintsu
Juneau
Karlsruhe
Kinu
Königsberg
Kuma
Kumano
Maine
Mainz
Manchester
Maya
Midilli
Mogami
Nachi
Neptune
Northampton
Nürnberg (1916)
Pallada
Perth
Prinz Eugen
Quincy
Raleigh
Rochester
Rostock
Sakawa
Sydney
Vincennes
Warrior
Wiesbaden
Wilkes-Barre

Położenie stępki 01.09.1902
Wodowanie 24.09.1903
W służbie od 15.07.1905
Modernizacje 1915
Zatopiony 05.06.1916
Typ Devonshire, liczba jednostek w typie 6
Wyporność 11 020 t
Wymiary d-144,3 s-20,9 z-7,3 m
Uzbrojenie 4x191, 6x152, 2x76, 18x47 mm
Pancerz pb 152-51, pp 51-19 mm
Prędkość maks. 22 w
Załoga 610

l

HMS Hampshire w 1912 roku
Picture: Deviant Art
Krążowniki pancerne typu Devonshire zostały zaprojektowane w czasie, gdy ta właśnie klasa przeżywała zapewne swoje najlepsze lata i nic nie zagrażało jej prymatowi wśród krążowników. Były poprawioną wersją poprzedniego typu Monmouth i dziedziczyły tym samym jego największą wadę, którą było umieszczenie artylerii średniej w kazamatach burtowych. Znajdowały się one na tyle nisko, że przy stanie morza choć trochę wyższym od spokojnego, działa te nie nadawały się do użytku. Problemowi zaradzono trwale dopiero dwa typy później, przy typie Warrior (który był przedostatnim wśród krążowników pancernych Royal Navy), w przypadku Devonshire zdecydowano się na rozwiązanie prowizoryczne, czyli zaślepienie kazamat i przeniesienie znajdujących się tam dział na pokład. Zrobiono to jednak dopiero w czasie wojny.

HMS Hampshire przed Wielką Wojną
Photograph Q 39007 from the collections of the Imperial War Museums

HMS Hampshire na kolorowanej pocztówce z początku wieku
Picture: Steel Navy
Poza HMS Hampshire seria nie zapisała się jakoś szczególnie w historii Royal Navy. Jeden z okrętów, HMS Argyll, utracono w 1915 roku na skutek wejścia na mieliznę w pobliżu Dundee, jednak stało się to nocą, w czasie sztormu i w warunkach wojennego zaciemnienia, czyli przy wygaszonych znakach nawigacyjnych. Pozostałe cztery jednostki przetrwały wojnę, niemniej krótko po jej zakończeniu, na początku lat dwudziestych zostały w komplecie posłane na złom.
l

HMS Hampshire
Picture: World Naval Ship Forum via War Time Facts
Służba HMS Hampshire w okresie przedwojennym miała przebieg dość typowy dla ówczesnych jednostek Royal Navy. Najpierw spędził parę lat we Flocie Kanału i po pobycie we Flocie Rezerwowej został w 1911 roku wysłany na Morze Śródziemne, a następnie do Chin. Tam też znajdował się w chwili wybuchu Wielkiej Wojny. W sierpniu i wrześniu patrolował akweny Holenderskich Indii Wschodnich w poszukiwaniu niemieckich jednostek, po czym przeszedł do Egiptu i dalej do Gibraltaru. W styczniu 1915 roku został przypisany do 7. Dywizjonu Krążowników, pełniąc między innymi służbę patrolową na Morzu Białym. Na wody brytyjskie wrócił wiosną akurat w porę, aby wraz z 2. Dywizjonem Krążowników wziąć udział w bitwie jutlandzkiej, niemniej ta akurat formacja nie miała prawie okazji do kontaktu z nieprzyjacielem (w odróżnieniu od 1. Dywizjonu, który został w trzech czwartych unicestwiony). Tym samym udział HMS Hampshire w kulminacyjnym wydarzeniu I wojny światowej na morzu miał wymiar dość symboliczny.
Bezpośrednio po bitwie krążownik został skierowany do Scapa Flow, aby przyjąć tam na pokład lorda Herberta Kitchenera, udającego się z misją dyplomatyczną do Rosji. Celem wyprawy było bezpośrednie spotkanie z najwyższym dowództwem rosyjskich sił zbrojnych dla przedyskutowania trudnej sytuacji na froncie wschodnim oraz różnych szczegółowych kwestii logistycznych i strategicznych. Sprawa była na tyle złożona, że obie strony preferowały spotkanie twarzą w twarz, stąd w połowie maja car Mikołaj II wystosował osobiste zaproszenie dla Kitchenera, osobistości znanej już szeroko w świecie i mającej niekwestionowanie wielkie zasługi dla Imperium, z drugiej strony będącej postacią o trudnym co najmniej charakterze. W tamtym czasie pełnił on urząd ministra wojny w rządzie Jego Królewskiej Mości i co więcej, chociaż angażował się jednocześnie w wiele wątków wysiłków wojennego, był też żywo zainteresowany sytuacją w Rosji.
Rejs, które portem docelowym był Archangielsk, został należycie przygotowany, niemniej w ostatniej niemalże chwili pojawiły się dwa jeszcze nowe czynniki. Pierwszym był sztorm, który rozszalał się 5 czerwca i sięgał mocy 9 stopni w skali Beauforta. Dla krążownika pancernego nie była to przeszkoda nie do pokonania, niemniej gdy godzinę po wyjściu ze Scapa spotkał się z dwoma mającymi towarzyszyć mu niszczycielami, wichura nasiliła się na tyle, że mniejsze jednostki żadnym sposobem nie mogły dotrzymać mu kroku. W tej sytuacji około osiemnastej zostały one odesłane do Scapa Flow, zaś krążownik podążył dalej sam. Była to całkiem rozsądna decyzja, ponieważ przy takiej pogodzie żaden okręt podwodny nie miał praktycznie żadnych szans na przeprowadzenie ataku. Drugim problemem okazała się niewielka i nierozpoznana jeszcze zagroda minowa, postawiona w pobliżu bazy Royal Navy przez niemiecki okręt podwodny U-75 ledwie tydzień wcześniej, w nocy z 28 na 29 maja.

HMS Hampshire
Picture: Orkney Library and Archive via Orkney Islands Council
Co najmniej jedna z tych min eksplodowała o 19:40 pod dziobową częścią krążownika, który zaraz przechylił się na prawą burtę. W kilka chwil sytuacja przybrała tragiczny wymiar. Szalejące fale ciskały opuszczane szalupy na burty okrętu, rozbijając wszystko w drzazgi. HMS Hampshire zatonął jakieś piętnaście minut po eksplozji i jedynie 12 osób z załogi zdołało uratować się na tratwach. Zginęło 736 ludzi, w tym 14 pasażerów, między nimi zaś lord Kitchener, którego ciała nigdy nie odzyskano. Zatonięcie krążownika z takim gościem na pokładzie stało się później tematem wielu spekulacji, teorii spiskowych a nawet rozbudowanych konfabulacji w stylu Jamesa Bonda, niemniej do dzisiaj brak przesłanek pozwalających sądzić, aby było to coś więcej ponad zbieg okoliczności. Scapa Flow zawsze była dla floty niemieckiej obiektem nad wyraz interesującym i próby minowania jego okolic czy nawet wdzierania się na kotwicowisko nie były tam niczym niezwykłym (i miały miejsce podczas obu wojen światowych). Wydarzenie obrosło niemniej swoistą legendą, zwłaszcza przez postać lorda Kitchenera, którego śmierć w tak trudnym okresie wojny (krótko przed bitwą pod Sommą, która zaczęła się 1 lipca) podziałała zdecydowanie deprymująco na brytyjskie społeczeństwo. Cios wymagał złagodzenia.
l

Silnie uszkodzona część dziobowa HMS Hampshire
Picture: Marjo Tynkknen Deadline News

Lewoburtowa śruba HMS Hampshire
Picture: Marjo Tynkknen Deadline News
Położenie HMS Hampshire było ogólnie znane od czasu jego zatonięcia, chociaż oficjalnie zostało potwierdzone przez Admiralicję dopiero w 1926 roku. Pierwsza próba nabycia praw do złomowania miała miejsce w 1957 roku, jednak spotkała się odmową ze względu na dużą liczbę poległych podczas zatonięcia krążownika. W 1979 roku uznano wrak za grób wojenny, niemniej w 1983 roku doszło do nielegalnego usunięcia prawego wału wraz ze śrubą, które zostały jednak odzyskane i są obecnie eksponowane w Scapa Flow Visitor Centre and Museum w Lyness na wyspie Hoy. W 1986 roku wrak został objęty ustawą o ochronie zabytków wojennych, co najpewniej ocaliło go przed dalszymi próbami zbierania "pamiątek" czy złomowania. Nie jest tym samym dostępny do nurkowania bez uprzedniego uzyskania zgody ze strony Ministerstwa Obrony. W 2015 o taką właśnie zgodę zaczął ubiegać się Instytut Archeologii Uniwersytetu w Inverness, zaś otrzymawszy ją przeprowadził w maju i czerwcu 2016 roku kompleksowe oględziny wraku, które zaowocowały jego dokładnym opisem i bogatym materiałem fotograficznym. Ekipie przewodził doświadczony nurek i badacz Rod Macdonald, cała zaś wyprawa została włączona w wielowątkowy program Scapa 100, związany z setną rocznicą samozatopienia Hochseeflotte, które miało miejsce 21 czerwca 1919 roku i usiało dno kotwicowiska wrakami okrętów. Większość z nich została wydobyta, niemniej szczątki siedmiu większych jednostek znajdują w Scapa Flow do dziś.

Sonarowy obraz wraku HMS Hampshire (dziób zorientowany w lewo)
University of the Highlands and Islands Archaeology Institute & Seatronics 2016

Prawoburtowa śruba HMS Hampshire
Picture: Peter Mattock via Wikipedia
Wrak HMS Hampshire spoczywa na głębokości 65 metrów w odległości około 2,4 kilometra na północny zachód od Marwick Head na głównej wyspie Orkadów. Okręt zatonął w pozycji odwróconej i tak też został odnaleziony, przy czym część dziobowa i rufowa są w dużym stopniu uszkodzone za sprawą wybuchu miny (dziób) oraz samego procesu tonięcia (obie). Na to jeszcze nałożyły się naturalne skutki degradacji wraku przez ponad sto lat pobytu na dnie morza. Poszycie denne w części dziobowej zostało na długości kilkunastu metrów całkowicie rozerwane wybuchem miny, zaś tonący kadłub oparł się dziobem o dno w chwili, gdy rufa jeszcze unosiła się na powierzchni, co najwyraźniej doprowadziło do złożenia się górnych pokładów w przedniej części okrętu. Rufa przeszła zapewne podobny proces, być może w momencie uderzenia o dno. Całe pozostały jednak kazamaty w tylnej części śródokręcia, można też dostrzec przyciśnięte do dna burtowe wieże artyleryjskie. Przez pęknięte w kilku miejscach poszycie daje się zajrzeć do środka kadłuba, między innymi do kotłowni. Ogólne wrażenie jest takie, jakby okręt został z dużą siłą ciśnięty o dno, co naruszyło jego strukturę.
l
HMS Hampshire w Wikipedii
Historia samego wraku HMS Hampshire: Canmore
Informacja o badaniu wraku: Deadline News
Pierwsze materiały z badania wraku: Archeology Ornkey
Pełniejszy opis wraku: Revealing HMS Hampshire
l
Copyright © 2018 by Estraven